Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Ktoś napisał komentarz…

komentarzy 13

Wczoraj ktoś napisał komentarz który automatycznie trafił do spamu. Gdyby nie został zakwalifikowany jako spam, to bym go zostawił, ale w zaistniałej sytuacji uznałem że nie będę poprawiał „matki natury” i w spamie pozostał a później wraz z innymi spamerskimi został usunięty. Pozwolę sobie jednak przytoczyć ten komentarz, dodany do wpisu o egzekucji z nieruchomości:

c.h.u.j.e.

Przestańcie się bogacić na krzywdzie ludzkiej!!!

s.k.u.r.w.y.s.y.n.y.

Tyle. Te kropki pomiędzy literami wulgaryzmów to wstawił może po to aby komentarz „przeszedł” przez ochronę antyspamową.

Postawiłem sobie pytanie czy ja jako windykator bogacę się na krzywdzie ludzkiej. Uważam że nie. Tak samo bez sensu byłoby powiedzieć, że lekarz bogaci się na krzywdzie ludzkiej czyli na chorobach ludzi. Ja pobieram prowizję za skuteczną windykację od klienta – wierzyciela a nie od dłużnika, to po pierwsze. A po drugie, wierzyciel ma prawo odzyskać swoje pieniądze gdyż w przeciwnym razie to on będzie pokrzywdzony. Niejeden przedsiębiorca zbankrutował przez to że nie mógł odzyskać swych należności, na przykład. Z powodu nieodzyskanych należności ludzie tracą zdrowie, popadają w depresję, dochodzi do rozwodów, czasem targają się na własne życie.

Rozumiesz, spamerze?

01/05/2011

kategoria: społeczeństwo

Komentarze do 'Ktoś napisał komentarz…'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Ktoś napisał komentarz…'.

  1. Siodme: nie kradnij. To przykazanie dotyczy rowniez dluznikow. Zaciagnales dlug, to go splac. Niby oczywiste, ale najwyrazniej nie dla wszystkich…

    PogromcaWspolnot

    1 maja 11 10:28

  2. zle odczytales 🙂 jemu/jej chodzilo tylko o „bogacenie sie” ,pewnie kilka postow temu przeczytal ,ze np. z 40tys miales 15% , a on/ona napierdala na kasie z 890zl 🙂

    dawid

    1 maja 11 20:51

  3. Niech więc założy firmę windykacyjną 🙂

    admin

    1 maja 11 20:53

  4. Jak się jemu/jej nie chciało do szkoły chodzić lub było do niej pod górkę, to się później napier**la na kasie za 890 zł.
    Jak ktoś nie wie, że musi się ciągle uczyć i rozwijać, a jednocześnie ma postawę roszczeniową, to od razu wiemy czyj to elektorat, prawda?

    Rex

    4 maja 11 09:37

  5. Skąd ten mit, że na kasie pracują tylko ci bez szkoły?

    Lech

    4 maja 11 09:41

  6. To nie mit. Obserwuję ludzi, którzy pracują na kasie. Czasami są tam studenci, czasami absolwenci. Ale rzadko, a jeżeli już to na krótko. Czasami z nimi rozmawiam, bo jestem ciekaw czemu pracują na kasie. No i wiem, że to raczej robota (nie: praca) na krótki okres. I tak tez jest. Szybko ich nie ma.

    Natomiast jest cała rzesza ludzi, którzy nie chcą się uczyć i walczyć o więcej. Wystarcza im to co zarobią na kasie. Wystarcza w sensie, „no trudno, musi mi wystarczyć” i nie robią nic aby to zmienić. Po prostu minimalna stabilizacja i minimalne wpływy ich utrzymują w takim miejscu pracy jak kasa w markecie.

    Ostatnio zaobserwowałem nawet zwiększoną ilość pracowników rosyjskojęzycznych na kasach. Ale też jakoś szybko poznikali. Natomiast cały czas widzę te kilkanaście osób, które mają nawet problemy z szybszym liczeniem pieniędzy. No i one od miesięcy i nawet lat się nie zmieniają…

    Jak dla mnie to bardzo smutna rzeczywistość, mimo, że każdy sam kowalem losu swego jest.

    Rex

    4 maja 11 10:53

  7. Z drugiej strony, natury podobno nie da się zmienić. Jak też wznieść się ponad ograniczenia np. intelektualne.

    admin

    4 maja 11 11:36

  8. Z tego co wiem, to intelekt da się rozwijać 🙂 Gdyby tak nie było, to nie byłoby szkół – bo po co?

    Natomiast na pewno może występować brak chęci wzniesienia się ponad dotychczasowy poziom intelektualny…

    Rex

    4 maja 11 11:39

  9. Myślę że z tym intelektem i jego rozwijaniem to nie taka prosta sprawa. To chyba tak jak z talentem do gry np. na fortepianie czy gitarze. ja takowego nie mam i choćbym ćwiczył całymi dniami to muzyk ze mnie nie będzie.

    admin

    4 maja 11 11:43

  10. Gry na fortepianie, jako na instrumencie klawiszowym, można się wyuczyć, choćby nie miało się zupełnie słuchu. Za to nie można się wyuczyć gry na trąbce na przykład, albo na skrzypcach, jak się „nie ma słuchu” 🙂

    Nie rozumiem czemu się zakłada, że jak ktoś jest kasjerem, to musi zawsze aspirować dalej. Praca jak każda inna, wcale nie najgorsza (ze studenckich czasów zawsze wolałem siedzieć na kasie, niż wykładać towar na półkach 🙂 , problemem u nas jest tylko to, że za średnią pracę, jaką jest kasjer, powinno się zarabiać średnią pensję, a nie pensję głodową.

    Lech

    4 maja 11 11:46

  11. To był mój komentarz do wpisu @dawida.

    Ja nic do nikogo nie mam – jak ktoś lubi pracować na kasie – OK, to przecież jego wybór. Ale jak ktoś pracuje na kasie i mówi, że jemu się należy to i to i to i jeszcze więcej, to mnie aż wzdryga. Każdemu należy się to co sobie wypracuje, a nie to czego żąda, bo mu się wydaje, że powinien dostać. I jak ktoś decyduje się na pracę na kasie to powinien tę pracę wypełniać sumiennie i z uśmiechem na ustach. A nie tak jak ja to widzę na co dzień…

    Absolutnie nikt nie musi aspirować wyżej. Tylko skoro nie aspiruje, to niech zaakceptuje wszystko to co się wiąże z tym co ma i co robi. Nie można siedzieć na kasie i żądać zarobków managera, dyrektora, prezesa lub szefa własnej firmy. Nie można siedzieć na kasie i żądać, aby mieć wpływ na wszystko dookoła. Żeby mieć wpływ na wszystko dookoła trzeba się zaangażować i coś z siebie dać. Najczęściej bardzo wiele…

    Co do zarobków – nie lubię wywodów ile to za jaką pracę się powinno zarabiać. Jesteśmy wolnymi ludźmi, jeżeli ktoś nam oferuje wynagrodzenie 890 PLN i my się na to godzimy podpisując umowę, to dlaczego chwilę potem pomstujemy, że za mało nam pracodawca daje? Przecież nikt nam nie kazał podpisywać umowy i iść do tej pracy?!

    No ale są ludzie, którzy właśnie nie chcą się uczyć, potem nie mając żadnych kwalifikacji idą do pracy za 890 PLN, a jak już taką pracę mają, to żądają więcej „bo im się należy”. Tymczasem gó**o im się należy poza tym co mają w umowie. No ale tacy ludzie, jeżeli pracują w sferze budżetowej, później zbierają się w różne związki i strajkują. I wyciągają pieniądze na podwyżki, „które im się należą”. A płaci za to całe społeczeństwo…

    Rex

    4 maja 11 12:27

  12. No jasne, że nie jest to prosta sprawa, To lata czasu na doskonalenie się, swojego procesu myślowego, zdolności analitycznych i poznawczych 🙂

    W trakcie takiego długotrwałego wysiłku powstaje coraz więcej połączeń neuronowych i dzięki temu myślimy, analizujemy i wnioskujemy szybciej, lepiej, dokładniej.

    Nie ma lekko 🙂

    Rex

    4 maja 11 12:31

  13. Z moich obserwcji wynika,że na kasie, też lewą forsę ma się. Starzy ludzie w okularach powierzją takiej osobie całą zawartość portfela i nie potrafią szybko ocenić ile skasuje taki siedzący na kasie, a pieniądz to porządana i chytra rzecz, zaś uczciwych ludzi jest coraz mniej, nie znaczy to, że na kasie nie ma uczciwych pracowników choćby za te marne płace? A statystyki głoszą wszem i wobec na którym to miejscu Polska startuje do rankingu w dziedzinie korupcji. A przecież ten ranking nie uwzględnia takich groszowych okruch z siedzenia na kasie, lecz na wygodnych ze skóry fotelach.
    A co mówi przysłowie? „Co czyni okazja?…
    Tylko różnica pomiędzy tym siedzącyn na kasie a tym w miękkim i wygodnym fotelu, to stosunek kwoty do ilości
    i miejscu wysiedzianych godzin.

    Zygmunt

    25 Cze 12 21:45

Skomentuj