Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Sprzedać dług

1 komentarz

Wierzyciele którzy mając już dość bezskutecznej windykacji / egzekucji często zamyślają o sprzedaży swej wierzytelności, aby wreszcie pozbyć się problemu i bezzwłocznie otrzymać gotówkę. Owszem zazwyczaj zdają sobie sprawę z tego że muszą na tym stracić – więcej niż na windykacji, ale ich oczekiwania co do ceny sprzedaży są zwykle znacznie wygórowane i nierealne.

Zdają się jakby zapominać o tym, że nabywca wierzytelności ryzykuje tym, że sam też nie odzyska tego długu. Jakie miewają wyobrażenia wierzyciele co do ceny sprzedaży wierzytelności po bezskutecznej egzekucji komorniczej? Zwykle gotowi są sprzedać „nawet tylko” za 50% wartości kwoty podstawowej wierzytelności. Tymczasem za taką cenę taką wierzytelność to mogą kupić jedynie albo jacyś egzekutorzy-bandyci, albo osoba posiadająca wiedzę o majątku dłużnika nieujawnionym przez komornika albo wreszcie ktoś kto z kolei jest winien pieniądze dłużnikowi tejże wierzytelności i chciałby dokonać potrącenia – kompensaty. W pozostałych przypadkach nie ma moim zdaniem szans na taką cenę jak 50%, chyba że trafi się ktoś zielony w tej branży i napalony co to właśnie założył firmę windykacyjną ma kapitał i niepoprawnie myśli że odzyska każdy dług.

Jeżeli więc masz na chleb, to nie sprzedawaj długu za np. 20% tylko odczekaj i za jakiś czas, choćby za kilka lat, ponownie skieruj do komornika wniosek egzekucyjny. W między czasie sytuacja finansowa, majątkowa Twojego dłużnika może ulec poprawie. Dotyczy to szczególnie dłużników młodych lub w sile wieku. A póki co wrzuć swojego dłużnika do Krajowego Rejestru Długów i dodatkowo na jakąś internetową giełdę wierzytelności – dla niektórych dłużników jest to na tyle dokuczliwe że w końcu sami płacą.

Zapisz

25/04/2011

1 komentarz do 'Sprzedać dług'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Sprzedać dług'.

  1. 20% to też dużo za nieściągalną wierzytelność. W ogóle każda kwota powyżej symbolicznych 50zł czy 1zł, to dużo. Sprzedać wierzytelność od wypłacalnego dłużnika to nie lada sztuka, a co dopiero od bankruta.

    Lech

    25 Kwi 11 06:03

Skomentuj