Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Pismo od skazanej w zawieszeniu dłużniczki

komentarzy 8

Lekceważyła mnie i klienta totalnie, także na etapie postępowania egzekucyjnego (zupełnie bezskutecznego). No, ale dobre zawiadomienie do prokuratury o wyłudzeniu pożyczki (przy okazji, niezłe pożyczki są tutaj) zrobiło swoje. Otrzymała wyrok w zawieszeniu i zaczęła się „interesować” mną. Takie pisemko przysłała:

Pismo zawiera akcenty denerwujące jak np. o rzekomym braku majątku, bo długów ma tyle, że z pewnością ma sporo pieniędzy a żyje luksusowo tylko że wszystko na córkę ma, a jakże. Nie będę jej na to pismo odpowiadał, żadnej akceptacji co do spłat w ratach. Okres próby kończy się bodajże za pół roku (a skazana została z półtora roku temu). Do tej pory nic nie spłaciła, teraz zaczyna się bać, że jej wyrok odwieszą i pójdzie do więzienia jak nie odda kasy. No bo tak to działa – w wyroku karnym sąd zobowiązał ją do naprawienia szkody – zwrotu wyłudzonych pieniędzy; jak nie naprawi to sąd może zarządzić wykonanie warunkowo zawieszonej kary.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

24/04/2011

kategoria: naprawienie szkody

Komentarze do 'Pismo od skazanej w zawieszeniu dłużniczki'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Pismo od skazanej w zawieszeniu dłużniczki'.

  1. Idę o zakład, że sąd nie odwiesi kary. Wysoki Sądzie, starałam się bardzo spłacić, ale niestety nie dałam rady – pracy nigdzie nie ma, w moim wieku nie tak łatwo o zatrudnienie. Pracowałam za minimalną pensję, z tego trudno wyżyć, a co dopiero długi spłacać. Werdykt: nie ponosi winy za brak spłaty.

    Pjaj

    24 Kwi 11 17:32

  2. No, to ja, gdy przyjdzie pora, wyślę do sądu informację od komornika o wysokości jej długów, o ile pamiętam to minimum 200 tys. zł. Inni jakoś mogą prowadzić sklep i nie zadłużyć się wcale a ona – towaru wzięła i pożyczek zaciągnęła na taką łączną kwotę. Nasuwa się pytanie, gdzie te pieniądze? Twierdzę, że ma je ukryte, Wysoki Sądzie.

    admin

    24 Kwi 11 20:00

  3. a nie lepiej odpisać żeby kasę oddała bo na drugi dzień po upływie terminu wyznaczonego przez sąd zawnioskuje Pan o odwieszenie wyroku? oczywiście jakoś tak ubrać ładnie w słowa że skoro przez półtora roku miała Pana i wierzycielką w dupie to teraz niech się spręża?

    art

    24 Kwi 11 16:13

  4. Po prostu zawnioskuję jak przyjdzie pora na to, wtedy się ona dowie. Zresztą, nie wiem czy jest to potrzebne, sąd chyba trzyma rękę na pulsie w takich przypadkach.

    admin

    24 Kwi 11 16:32

  5. Pjaj:
    to jak p. windykator tak jak zamierza nie odpowie a ona nie zapłaci w ogóle nic przez te pół roku to wtedy ma papier że sama deklarowała ale nie zapłaciła ani grosza przez dwa lata czyli sprawę świadomie olała.. gorzej jak zacznie spłacać po 2 stówy miesięcznie..

    art

    24 Kwi 11 18:49

  6. Ależ Wysoki Sądzie, te 200 tys. to poszło wszystko na życie – nic mi nie zostało. A przez ostatnie dwa lata starałam się, jak mogłam – pracować, pracowałam, ale nic się z tego nie udało odłożyć. Niestety wbrew pozorom bardzo trudno kogoś wysłać za kratki nawet jeśli nie naprawi szkody w wyznaczonym przez sąd terminie. Oczywiście jest szansa, że skazany tego nie wie i spłaci właśnie w obawie przed więzieniem.

    Pjaj

    25 Kwi 11 12:19

  7. Czy sąd w wyroku karnym może zobowiązać dłużnika do naprawienia szkody, mimo wydanego już wcześniej nakazu zapłaty? Bo ostatnio sędzia stwierdził, iż dłużnik już jest zobowiązany do zapłaty poprzez właśnie nakaz zapłaty wydany przez wydział gospodarczy i nie może ponownie go zobowiązać.

    Szafixon

    26 Kwi 11 12:04

  8. Zaskakujące, bo w sprawie o której piszę w tym wątku też jest prawomocny nakaz zapłaty czyli w sprawie cywilnej a w wyroku karnym sąd zobowiązał dłużnika do naprawienia szkody – zwrotu pieniędzy.

    admin

    26 Kwi 11 12:15

Skomentuj