Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Niepodpisane faktury, podpisane wz-ki

komentarzy 6

Taki mail:

Od października zeszłego roku jeden z naszych klientów nie chce zapłacić  nam za trzy wystawione faktury na łączną kwotę 28674,99 zł. brutto. Klientem jest osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą i na ile nam wiadomo, całkiem dobrze sobie radzi. Niestety nie posiadamy podpisanych kopii faktur, a na potwierdzenie dostarczenia towaru mamy jedynie podpisane (4 szt. przez klienta i 1 szt przez pracownika), ręczne kopie dokumentów WZ (w przypadku ręcznych wz klient chciał oryginały). Klient w przesyłanych do nas pismach twardo twierdzi, iż żadnego towaru od nas nie otrzymał a wszelkie wezwania do zapłaty są dla niego  bezpodstawne. Jak wyglądałoby (koszty, czynności) prowadzone przez Państwa postępowanie windykacyjne?

Przyjmę tę sprawę, zobaczymy. Tak w ogóle, to na upartego podpis na fakturze sprzedaży ze strony dłużnika może nie być dowodem na to że towar odebrał, jeżeli powyżej podpisu brak jest oświadczenia że towar otrzymał. Tak wstępnie (bez konsultacji z prawnikiem) to kalkuluję sobie tak, że oczywiście te wz-ki są dowodami na to że towar dłużnik otrzymał. Problem ewentualnie wiąże się z tym, że na wz-kach nie wpisano wartości towaru a tylko ilość albo wagę no i oczywiście co to za towar. W związku z powyższym dłużnik może zakwestionować cenę z faktur (o których będzie twierdził że ich nie otrzymał). Póki co więc nie wiem, co w takiej sytuacji zwłaszcza jeśli była to pierwsza transakcja pomiędzy nimi. Zobaczymy.

24/04/2011

kategoria: dowody

Komentarze do 'Niepodpisane faktury, podpisane wz-ki'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Niepodpisane faktury, podpisane wz-ki'.

  1. zależy co to za towar.. bo jak coś do handlu to można podpieprzyć gościa do US, że wprowadził towar do obrotu nie księgując go i sprzedając na lewo ;). Jak zaksięgował towar i go sprzedał to leży i kwiczy.. oczywiście z zaskoczenia trzeba go wziąć.. u nas często klienci tak się tłumaczą, że niby usługa nie wykonywana była w ogóle albo nienależycie i dlatego uznają te faktury za niezasadne (faktury za usługi rzędu 50-80 zł miesięcznie niepłacone przez np. rok czy więcej) itp. – tyle że po takim stwierdzeniu w sądzie na rozprawie o zapłatę jednego klienta, kolega z firmy który był na sprawie z ramienia firmy, wystąpił do sądu z wnioskiem o poproszenie US o kontrolę ksiąg podatkowych dłużnika – bo skoro ten przed sądem oświadczył że usługi nie było albo że była źle wykonywana i w związku z tym uważa że faktury były nienależne to nie powinien ich księgować i od razu odesłać z adnotacją że „odesłano bez księgowania”.. klient jak to usłyszał to chyba się w gacie zesrał.. poprosił o odroczenie rozprawy bo „źle się poczuł” i zaraz po poprosił kolegę o wycofanie sprawy i nie składanie takich wniosków – na 3ci dzień przyniósł kasę z odsetkami i jeszcze przepraszał.. ten patent przynajmniej na część klientów działa niezawodnie..

    art

    24 Kwi 11 16:26

  2. Niezly patent! Przypuszczam jednak, ze nie na wszystkich dluznikow zadziala…

    PogromcaWspolnot

    25 Kwi 11 08:53

  3. są jeszcze kontrole krzyżowe…

    gtz

    25 Kwi 11 11:31

  4. no na wszystkich tak jak napisałem na pewno nie – i oczywiście jak gość kupił czy wziął na WZkę np. cement do budowy domu i go dalej nie sprzedał to to nie zadziała, ale jak wziął jakiś towar który legalnie sprzedał to znaczy że musiał jakoś go wprowadzić do swojej księgowości – można to zrobić albo poprzez fakturę albo WZkę.. ale musiał to zrobić.. a dla wielu wizja grzebiącego im w papierach US lub co gorsza UKSu jest znacznie gorsza niż parę tysięcy..

    art

    25 Kwi 11 10:10

  5. Sprzedać mógł ale wprowadzać do ksiąg już niekoniecznie, znam wiele takich przypadków. Zresztą skarbówka nie jest od kontrolowania legalności wprowadzonego do obrotu towaru. Na logikę rozumując to jeżeli sprzedał coś za 1000 zł a nie ma na to podkładki w postaci faktury kosztowej do USowi w to graj, bo zapłaci większy podatek przecież. Ale jeśli faktycznie był na tyle głupi że wprowadził faktury to nawet mi go nie żal

    KamilR

    25 Kwi 11 11:04

  6. KamilR:
    no mylisz się że skarbowemu w to graj.. pomyśl np. o kombinacjach na paliwie czy alkoholu.. to właśnie jest „pranie pieniędzy” więc skoro coś sprzedał a tego nie kupił legalnie to znaczy że coś jest na rzeczy..

    art

    25 Kwi 11 16:37

Skomentuj