Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zajęcie wierzytelności

komentarze 2

Zajęcie wierzytelności to bardzo fajny sposób egzekucji. Można zająć wierzytelność z tytułu wynagrodzenia na przykład albo w Urzędzie Skarbowym z tytułu nadpłaty podatku. Mnie jednak najbardziej „pasjonuje” zajęcie wierzytelności z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Czyli, mamy dłużnika będącego przedsiębiorcą który na przykład nie ma nic na siebie, bo samochód ma w leasingu, nie jest właścicielem żadnej nieruchomości a firmowe konto bankowe co rusz zmienia. Mamy więc problem jako wierzyciel egzekwujący.

Jednakże w takich przypadkach należy dorwać się do jego faktur sprzedaży. Jak trzyma je w firmie, to wnioskujemy do komornika aby się tam wybrał i spisał z faktur dane kontrahentów i powysyłał do nich zajęcia wierzytelności. Wówczas oni, zamiast płacić fakturę przelewową na konto firmowe dłużnika (przy okazji, fajne konta firmowe są tutaj), mają obowiązek dokonać zapłaty na konto komornika. Często jednak faktury spoczywają w biurze księgowym ale można ustalić w którym. Informacja taka (czasem?) znajduje się w ZUS oraz chyba obowiązkowo w Urzędzie Skarbowym. I komornik wchodzi do biura księgowego i spisuje z faktur dane kontrahentów. Niektórzy komornicy prawdopodobnie nie zechcą tak zadziałać i zajmą tylko wskazaną przez wierzyciela (albo przez samego dłużnika) wierzytelność. Są jednak i tacy którzy z własnej inicjatywy tak działają. Tak właśnie zadziałał  komornik pan Marcin Osiczko z miejscowości Wysokie Mazowieckie (aktualnie jest jak widzę Komornikiem Sądowym przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa). Wparował do firmy dłużnika (dłużnik utrudniał to komornik zadzwonił po Policję), spisał kontrahentów z faktur, powysyłał zajęcia i po dwóch czy trzech tygodniach był efekt – z elektrowni będącej klientem dłużnika wpłynęło na konto komornika (a od niego na moje) około 130 tysięcy złotych.

komentarze 2 do 'Zajęcie wierzytelności'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack do 'Zajęcie wierzytelności'.

  1. Niezle!

    Swoja droga ciekaw jestem, czym zajmowal sie ten dluznik, skoro elektrownia wisiala mu taka kwote.

    PogromcaWspolnot

    18 Kwi 11 at 21:41

  2. Ten dłużnik to spółka z o.o., pewnie z kilkadziesiąt osób zatrudnionych.

    admin

    19 Kwi 11 at 04:16

Skomentuj