Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Chłopie, w jakim BIK-u, co Ty gadasz…

skomentuj

Dzwoni potencjalny klient i mówi że jego firma udziela chwilówek na terenie całego kraju, przez internet. Do odzyskania ma, jak dobrze zrozumiałem, tysiące długów. Pytam, jak sprawdzają tych pożyczkobiorców zanim zdecydują się udzielić pożyczki (przy okazji, polecam chwilówki: tutaj). Ten mi na to że sprawdzają ich w BIK. Pytam, jak to możliwe, przecież jego firma nie jest bankiem a ten mi na to, że sprawdzają w BIK poprzez InfoMonitor (czyli rejestr dłużników konkurencyjny do KRD).

To już nie pierwszy przypadek klienta wprowadzonego w błąd, nie wiem przez kogo (tzn. domyślam się przez kogo ale nie ważne teraz). Chłopie, InfoMonitor nie może oferować swym klientom sprawdzania BIK bez upoważnienia ze strony osoby która ma być sprawdzona! Czyli tych kilka tysięcy dłużników z tytułu nie spłaconej chwilówki, NIE zostało przez Ciebie / Twoją firmę sprawdzonych w BIK-u, sprawdziliście ich tylko w bazie InfoMonitor a ta o ile mi wiadomo, zawiera póki co znacznie mniej wpisów o dłużnikach niż Krajowy Rejestr Długów. To tylko tak na marginesie, bo akurat nie chodzi mi w tej chwili o to aby promować KRD. Pamiętam, jak ze dwa lata temu telefonował do mnie handlowiec z ofertą InfoMonitor (być może z firmy pośredniczącej w sprzedaży usług tego rejestru) i też mi ściemniał, że jest niby taki „myk” że jak wykupię abonament to będę mógł sprawdzać sobie w BIK-u ile wlezie, bez konieczności dysponowania upoważnieniem od sprawdzanej osoby. Jest to oczywista nieprawda, co dwukrotnie potwierdzili mi konsultanci bezpośrednio w InfoMonitor. Bez upoważnienia można sprawdzać w rejestrach długów (KRD, ERIF, InfoMonitor) podmioty gospodarcze, ale już osoby fizyczne to tylko posiadając upoważnienie. NIE można sprawdzać w BIK-u bez upoważnienia od sprawdzanej osoby. I to byłoby na tyle.

Aha, życzę temu gościowi z tej firmy „chwilówkowej” (może się okazać że ta firma to też chwilówka, długo nie pociągnie) sukcesów w odzyskiwaniu tych pożyczek od osób z których wiele ma zapewne niespłacone, nie do ściągnięcia kredyty bankowe tudzież inne długi (o których brak wzmianki w InfoMonitor ale możliwe że są np. w KRD) i które nie mają żadnego oficjalnego źródła dochodów. Albowiem gość powiedział że nie sprawdzają zatrudnienia. Tego akurat nie rozumiem, bo przecież wystarczyłoby żądać skany / faksy potwierdzeń kilku przelewów wynagrodzenia od pracodawcy na konto – to właśnie dostarcza pożyczkobiorca w przypadku pożyczek „na oświadczenie”o dochodach. Jak o mnie chodzi, to absolutnie nie udzieliłbym pożyczki osobie która nie pracuje, choćby miała czyściutki rekord w BIK oraz we wszystkich rejestrach długów.

07/04/2011

kategoria: rejestry długów

Skomentuj