Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

O, przegraliśmy, hehehe…

komentarze 4

Wczorajszy e-mail z kancelarii prawnej:

Witam,

Niestety, jak w temacie. W załączeniu przesyłam wyrok z uzasadnieniem.

Sędzia uznała, że żeby można było przyjąć odpowiedzialność solidarną inwestora, warunkiem koniecznym było przedstawienie mu umowy zawartej pomiędzy wykonawcą i podwykonawcą oraz zaaprobowanie tejże umowy przez inwestora.

Cóż z tego, że orzeczenia SN wskazują, że (uchwała z 29 kwietnia 2008 r. III CZP 6/2008, OSNC 2008/11 poz. 121) „do zgody wymaganej przez art. 647[1] § 2 i 3 k.c. nie stosuje się art. 63 § 2 k.c. Zgoda ta może być wyrażona przez każde zachowanie, które ujawnia ją w sposób dostateczny (art. 60 k.c.); niezależnie od tego zgodę uważa się za wyrażoną w razie ziszczenia się przesłanek określonych w art. 647[1] § 2 zdanie drugie k.c.” oraz (orzeczenie II CSK 80/2008 z 26 czerwca 2008 r.), że przedmiotowa zgoda może zostać wyrażona również w sposób „milczący”, a zatem poprzez brak zakwestionowania zawartej umowy pomiędzy wykonawcą a podwykonawcą.

Uważam, że jeżeli mieliśmy protokoły odbioru, o których inwestor doskonale wiedział (co też wynika z uzasadnienia) i przedstawiciel inwestora je podpisał, to nie ulega wątpliwości, że akceptował fakt zawarcia umowy przez wykonawcę z podwykonawcą. Jestem dodatkowo zły z tego powodu, że jak Pan zresztą zapewne pamięta, to ja Panu doradziłem, że w tej sprawie możemy dochodzić zapłaty od inwestora – uważałem, że są do tego pełne podstawy, a staram się raczej zachowywać zawsze daleko idącą ostrożność. Myślę, że w przypadku gdyby zdecydował się Pan nie wnosić apelacji, moglibyśmy się umówić na jakiś rabat co do którejś z nowych spraw, żeby nie był Pan tak bardzo stratny…

Zastanawiam się teraz nad zasadnością apelacji – pewne podstawy mamy, ale w żaden sposób nie można oczywiście zagwarantować, że orzeczenie sądu w … zostanie wzruszone. Co więcej, SO w … zazwyczaj podtrzymuje stanowisko sądu rejonowego, a w przypadku porażki powstaną dodatkowe koszty (opłata od apelacji plus koszty zastępstwa za drugą instancję). Już tutaj do Pana należy decyzja.

Pozdrawiam

Apelować! APELOWAĆ!!!

Co najwyżej komornik sobie zarobi trochę i na mnie, bo ja nigdy dobrowolnie nie płacę kosztów procesu strony przeciwnej. Już mam do zapłaty 3.600 zł. a jak apelację przegram to chyba dodatkowo 1.800 zł.

23/03/2011

Komentarze do 'O, przegraliśmy, hehehe…'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'O, przegraliśmy, hehehe…'.

  1. Oczywiscie, ze apelowac! Tylko ciapa poddaje sie po pierwszej instancji!

    Jesli wyroki I instancji bylyby zawsze zgodne z prawem, to nie byloby sadow apelacyjnych oraz SN.

    PogromcaWspolnot

    24 Mar 11 10:57

  2. Ja tam w jednej swojej sprawie to przegrałem i w drugiej instancji… ale sprawa poszła do kasacji… i czekam na dalszy ciąg już ponad rok…

    Rex

    29 Mar 11 23:16

  3. Można prosić o schemat albo link w internecie do wezwania do zapłaty inwestora jako dłużnika solidarnego? Z góry dziekuje.

    Waldi

    3 maja 12 12:09

  4. Ja nie tak dawno pisałem. Prosze bardzo ale nie wiem czy to jest profesjonalne:

    WEZWANIE DO ZAPŁATY

    Informuję Pana, że wymieniony w rzeczonej umowie dłużnik … nie dokonał należnej mi zapłaty. Wierzytelność przysługująca mi od niego powstała w wyniku zrealizowania przez moją firmę usług na podstawie umowy łączącej mnie z dłużnikiem a dotyczącej remontu i budowy budynku znajdującego się w Bielsku-Białej przy ul. … na Pana rzecz jako inwestora. Załączam kopię umowy jak również kopię protokołu odbioru i dłużnej faktury.
    W związku z powyższym, na podstawie Art. 6479(1) § 5 Kodeksu cywilnego wzywam Pana do zapłaty należności w kwocie 70.748,81 zł. w terminie 7 dni od daty otrzymania niniejszego wezwania. Nr rachunku bankowego mojej firmy, na który należy dokonać zapłaty ww. kwoty, to: …
    W przypadku braku zapłaty w wyżej określonym terminie zmuszony będę skierować dochodzenie tego roszczenia na drogę sądową.

    zero

    3 maja 12 12:31

Skomentuj