Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

O, znowu pożyczka na gębę

1 komentarz

Już nawet nie ma co komentować, tylko podaję tego maila jako przykład ludzkiej głupoty, naiwności itp.:

Pożyczyłam prywatnie pieniądze – 40.000 złotych i mój dłużnik uchyla się od jej spłaty. Postąpiłam bardzo naiwnie, bo nie spisałam umowy pożyczki. Pieniądze przekazałam do ręki, a jedyny dokument jaki posiadam, to zasilenie jego konta na kwotę 10.000 złotych, no i praktycznie brak świadków. Jedynymi osobami są jego koledzy, ale chyba nie będą skorzy do zeznań przed Sądem. Dowiedziałam się, ale już po czasie, że nie jestem jedyną osobą, którą oszukał.
Wiem także, że osoba ta ma kuratora i była w więzieniu we Wrocławiu za podobne przestępstwo, podobno wyłudzenie kredytów we wrocławskich bankach. Jeśli zechcieliby Państwo mi pomóc byłabym bardzo wdzięczna, ponieważ sama nie mam już sił ani możliwości na odzyskanie tych pieniędzy.

To żaden dowód że on sobie konto zasilił może mniej więcej w tym czasie co Pani wybrała pieniądze ze swego konta i to w dodatku kwotą czterokrotnie niższą. No bo jak pieniądze do ręki, to tak rozumiem że sam sobie te pieniądze przelał później na swoje konto? A dlaczego Pani nie zaordynowała że te pieniądze mu przeleje, to przecież byłby już dowód. A nie kręci coś Pani, tak w ogóle?

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

21/03/2011

kategoria: dowody

1 komentarz do 'O, znowu pożyczka na gębę'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'O, znowu pożyczka na gębę'.

  1. Jako optymista zawsze tłumaczę takie sytuacje w ten sposób, iż oto pieniądze trafiły do osoby, która lepiej umie się z nimi obchodzić od osoby, która obchodzić się z pieniędzmi nie umie, zatem ogólnie taka transakcja jest „in plus” 🙂 Zresztą jak inaczej można nauczyć ludzi dobrych zachowań, jak nie poprzez uczenie ich na błędach (skoro inaczej nie potrafią). Pani straciła 40 tysięcy i teraz jak będzie miała do wydania milion, to już trochę pomyśli. Czysty zysk 🙂

    Lech

    21 Mar 11 10:14

Skomentuj