Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Raporty z windykacji. A takiego wała.

komentarze 2

Niektórzy klienci uzależniają złożenie zlecenia windykacji od deklaracji z naszej strony do przekazywania powiedzmy cotygodniowych raportów, co robimy w sprawie. Oczywiście stanowcze NIE z mojej strony.

Prowadzę bezzaliczkową windykację, co więcej, opłacam koszty procesu i egzekucyjne gdy sprawa trafi na te etapy (a często trafiają). I co, jeszcze będę Ci raporty pisał … „dzisiaj powiedzieliśmy dłużnikowi tak, a on nam tak…”, „dzisiaj zastosowaliśmy taką prowokację, szczegóły…”

Popieprzyło Cię człowieku?! Będę Ci pisał co robimy, zdradzał nasze sposoby windykacyjne, sposoby legalnych acz chyba kreatywnych, wypracowanych przez lata nacisków? Przecież to tak jakbym Ci jakąś recepturę, know-how, ujawniał, nie uważasz?

A, mówisz że rozumiesz i że takich informacji nie wymagasz… O.K. no to co byś chciał mieć w tych raportach w takim razie, no powiedz. …

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

20/03/2011

kategoria: windykacja

Komentarze do 'Raporty z windykacji. A takiego wała.'

Subscribe to comments with RSS

  1. frustrat z ciebie. a mnie to ganc pomada.

    hahah

    20 Mar 11 11:18

  2. Sedno biznesu chcą z Ciebie wyciągnąć 🙂 A potem będą przy wódeczce opowiadać jakiego mają fajnego gościa „od długów” i jakie stosuje sztuczki…

    Rex

    29 Mar 11 23:24

Skomentuj