Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

O wyższości windykatora – humanisty nad niehumanistą

komentarzy 13

Taki list motywacyjny od humanistki. Do nas – firmy windykacyjnej to pewnie tak tylko przy okazji wysłany:

Posiadam pożądane przez Państwa umiejętności i cechy. Potrafię i lubię pracować z ludźmi. Jako humanista posiadam znacznie większe możliwości komunikacyjne, co jest udowodnione w badaniach naukowych. Cechuje mnie większa empatia i zrozumienie na potrzeby społeczne. Nabyte doświadczenie w Sądzie Rejonowym w wydziale … a także w podziemnej trasie turystycznej … nauczyło mnie prawidłowego sposobu obsługi petentów, a mówiąc czasami prostym a zrozumiałym językiem, zaskarbić ich sympatię. A wtedy jakoś relacji międzyludzkich od razu idzie w górę.

Jestem osobą otwartą na przyjmowanie nowych wyzwań, wyzwań związanych z nowymi obowiązkami. Obowiązkami w których jestem konsekwentna. Wyznaczam sobie konkretne cele do realizacji których dążę. Jestem samoukiem, i wychodzę ponad przyjęte standardy, proszę nie zrozumieć mnie źle, nie oznacza to że nie wykonuje poleconych mi zadań, chcę być dobra w tym co robię i dlatego uczę się dużo sama. Doświadczenie plus wiedza nabyta w trakcie szkoleń czy czytania fachowej literatury bywa niekiedy kluczem do sukcesu – tak przynajmniej uważam.

Chcę podkreślić swoją dyspozycyjność, rzetelność oraz samodzielność. Wyżej przedstawione doświadczenie jest według mnie dobitnym dowodem na takie cechy jak: łatwość w pracy w zespole, komunikatywność, dobra organizacja pracy. Z pewnością w pracy zawodowej przydatna mi będzie umiejętność obsługi komputera a także dostateczna znajomość języka angielskiego. Dodatkowo kontynuuje edukację na kierunku Prawo (studia niestacjonarne) na Uniwersytecie …. Obecnie jestem na … roku.

Zaiste, Pani list motywacyjny jest „jak ulał” na stanowisko windykatora… A już terenowego, w szczególności. Największe sukcesy wróżę Pani w windykacji bezpośredniej od hurtowników piwa, wódki…

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

23/02/2011

kategoria: praca

Komentarze do 'O wyższości windykatora – humanisty nad niehumanistą'

Subscribe to comments with RSS

  1. Naprawdę napisała jakoś zamiast jakość? Znamienne 😉

    kolega po fachu

    23 Lut 11 11:30

  2. Nic nie zmieniłem, tylko co nieco wykropkowałem aby się nie przyczepiła że jest do zidentyfikowania.

    admin

    23 Lut 11 11:34

  3. „Jako humanista posiadam znacznie większe możliwości komunikacyjne, co jest udowodnione w badaniach naukowych.” Jej komunikacja z innymi była badana naukowo??? Niech prześle gdzie opublikowali te badania : D

    gtz

    23 Lut 11 18:24

  4. Rzeczywiście, można to dwojako odebrać. Nie przyjąłabym jej na żadne stanowisko, nie tylko w windykacji ale też będąc szefem firmy w innej branży.

    admin

    23 Lut 11 18:32

  5. „Cechuje mnie większa empatia i zrozumienie na potrzeby społeczne.”

    Generalnie humaniści są jak widać po prostu lepsi, są lepszymi ludźmi. Reszta to podludzie. 🙂

    admin

    23 Lut 11 18:37

  6. „…a mówiąc czasami prostym a zrozumiałym językiem, zaskarbić ich sympatię. A wtedy jakoś relacji międzyludzikich od razu idzie w górę.”

    Nie jestem psychologiem ale wydaje mi się że ona ma jakiś problem ze sobą.

    admin

    23 Lut 11 18:48

  7. bez przesady… po prostu szuka pracy…

    wolon

    23 Lut 11 18:53

  8. No w sumie tak. Jak sobie przypomnę jakie ja listy motywacyjne pisałem to też wychodzi na to że miałem ze sobą problem.

    admin

    23 Lut 11 19:14

  9. Ona ma problem. Konkretnie potrzebuje regularnego dochodu. Niestety do dosyc rozpowszechnione, podobnie jak najczestrze rozwiazanie (etat).

  10. Nie widzę w tym liście nic szczególnego. Jeśli w ogłoszeniu była mowa o windykacji terenowej, to faktycznie może się nie nadawać, ale jeżeli chodzi o windykację telefoniczną to czemu by nie?

    asdf

    26 Lut 11 12:18

  11. Moim zdaniem windykacja telefoniczna też nie jest dla humanistów ale może się mylę i u mnie w firmie źle to robimy.

    admin

    26 Lut 11 12:30

  12. Ludzie kombinują jak mogą żeby znaleźć pracę, piszą te debilne listy motywacyjne bo każdy wymaga a i tak wiadomo że nikt się nie odezwie. Ale przegięciem jest urządzać sobie z tego podśmiechujki w internecie. Pomyśl sobie raczej o tym jak ta babka jest zdesperowana że stara się o posadę do której się całkowicie nie nadaje. A umieszczanie tego w internecie, nawet po wycięciu danych identyfikacyjnych jest formą plagiatu- mam przynajmniej taką nadzieję

    olo

    25 Sie 11 17:44

  13. Życie to nie bajka, więc i z krytyką trzeba się liczyć. Krzywdy jej nie wyrządziłem, ewentualnie jeżeli jest przewrażliwiona to odbierze to tak. Nie jest to plagiat ani inne przestępstwo albo wykroczenie, że coś takiego opublikowałem. A może jak ktoś (i ona) przeczyta to, to pójdzie po rozum do głowy i coś zmieni w swych listach motywacyjnych, jeżeli są na podobna modłę pisaną. Jak się nie nadaje do tej roboty, co sam dostrzegasz, to niech takiej nie szuka bo będzie męczyć siebie i będzie nieefektywna dla firmy. Albo niech przynajmniej wykaże trochę szacunku dla adresatów i zamiast wysyłać uniwersalne listy motywacyjne, niech choć minimalnie zindywidualizuje je. Ja dostrzegam tu bowiem lekceważenie a nie desperację.

    admin

    25 Sie 11 18:11

Skomentuj