Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Urzędniczka w opałach

komentarzy 10

Taki mail dopiero co otrzymany:

Chciałabym się dowiedzieć czy jeżeli mam poważne problemy finansowe, banki wypowiedziały mi umowy, moje kredyty przejeły firmy windykacyjne …, …, firma …. Czy istnieje możliwość żeby państwo wykupili wszystkie moje długi i podpisali ze mną umowę że będą zabierać mi z konta moją pensję 1500 zł tak aby spłacić wszystkie długi.

Starałam się o konsolidację zadłużenia niestety wszyscy odmawiają nie wiem co mam dalej robić Błagam o pomoc

W przybliżeniu moje zobowiazania wygladają następująco

Bank Zachodni WBK około 55000 ( 2 kredyty po 25000 i karta kredytowa 4000)

Polbank około 30000

Db kredyt około 38000

Żagiel około 3000 (karta 2500 reszta kredytu 500)

Cetelem karta 2500

Mam umowę na czas nieokreślony pracuję w Urzędzie Skarbowym

Bardzo proszę o informacje

No, nazbierało się tego, nie zaprzeczę.  Ty ze skarbówki jesteś i tak się wpakowałaś, dziewczyno? Może jakieś losowe przypadki, nieszczęścia… Przede wszystkim nie wiem, czy banki zechciałyby sprzedać te zobowiązania, bo jak Ty pracujesz w US i na czas nieokreślony to jesteś raczej ściągalna, ściągalna perspektywicznie.  Po co im więc sprzedawać dług taniej, żeby nabywca zarobił… Pewnie masz jakieś ruchomości, nieruchomość i boisz się licytacji komorniczych.

10/02/2011

kategoria: zadłużenie

Komentarze do 'Urzędniczka w opałach'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Urzędniczka w opałach'.

  1. Pani sie postarala. Jesli to nie jakas sytuacja losowa (a w to nie wierze), to ona nie dotrzyma kolejnej umowy, tak jak zrobila z poprzednimi. Recepta: do odstrzalu (oczywiscie finansowego, czyli czas pozegnac sie z mieszkaniem).

    PogromcaWspolnot

    11 Lut 11 00:08

  2. Istota tego rozwiazania nie bylaby chyba zmiana dluznika, tylko splata przez ciebie jej zobowiazan, a na to kazdy wierzyciel zgodzi sie z pocalowaniem reki, a przy wyzszych kwotach wierzytelnosci – nawet d.py

    kolega po fachu

    11 Lut 11 06:21

  3. Tylko ten spłacający musiałby coś z tego mieć, niby ja jako firma. Jeżeli tak to ktoś musi stracić czyli bank. Tak mi się wydaje ale nie jestem biegły w takich kombinacjach, ledwo rozumiem co to jest potrącenie – kompensata.

    admin

    11 Lut 11 08:05

  4. P.S. No chyba że chodzi to coś w rodzaju kredytu konsolidacyjnego tylko że zamiast banku to ja miałbym być kredytodawca. Czyli że ona zapłaciłaby mi łącznie więcej niż ja wydałem spłaciwszy jej zobowiązania.

    admin

    11 Lut 11 11:15

  5. Coś takiego. Ale żeby z taką propozycją iść do firmy windykacyjnej to rzeczywiście dziwne.

    kolega po fachu

    11 Lut 11 11:32

  6. Pewnie już ma na tyle zafajdany rekord w BIK że żaden bank nie da jej kredytu konsolidacyjnego.

    admin

    11 Lut 11 12:42

  7. Niektóry kobiety mają manię jeśli chodzi o wydawanie. Znam emerytkę z emeryturą 1900zł, która ma debet 2000zł za zakupy ‚galeryjne’ etc.

    I pytanie – jak zamierza to spłacić doliczając koszty bieżące…

    I tak właśnie niektóre Panie działają. Ja podałem przykład z niższej półki, Twój jest z wyższej, pewnie jakaś pani businesswoman.

    melepele

    11 Lut 11 07:27

  8. Ona w Urzędzie Skarbowym pracuje, jak napisała, Powinna być rozsądniejsza.

    admin

    11 Lut 11 08:06

  9. Dobry dowcip!
    Od kiedy pracownicy US sa inteligentni? 😉

    PogromcaWspolnot

    11 Lut 11 10:22

  10. Przynajmniej roztropni powinni być.

    admin

    11 Lut 11 11:16

Skomentuj