Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

A z pięćdziesiąt podpisów in blanco. Ja pier..lę…

komentarze 2

„Bohaterem” tego wpisu jest dłużnik o którym pisałem już w poście „podnieść w powietrze” czy „podnieść do powietrza”?. Około tysiąca e-maili ostrzegających przed nim, rozesłanych przez nas po miejscowości w której mieszka, ujawniło rzesze pokrzywdzonych. Facet miał takie gadane, taki dar przekonywania (często występujące u psychopatów) że namówił z pięćdziesiąt albo i ze sto osób na podpisanie się na pustej kartce, pod pozorem dla potrzeb formalności na sprowadzenie samochodu. Na tych kartkach wypisywał sobie później co chciał, zazwyczaj treść pokwitowania, jakoby podpisujący otrzymał od tego oszusta zwrot pieniędzy (oszust wyłudzał zaliczki na sprowadzenie samochodu z Niemiec). To i tak „dobrze” bo mógłby wypisywać na tych kartkach podpisanych in blanco np. umowy pożyczek na wysokie kwoty, w których on jest pożyczkodawcą. Ci pokrzywdzeni przez niego ludzie nie mogli się sami sobie nadziwić, jak mogli podpisać się na dole pustej kartki, że tak ich zagadał.  Raz czy dwa razy rozmawiałem z tym oszustem przez telefon i przyznaję, że gadane ma.

27/01/2011

kategoria: umowy

Komentarze do 'A z pięćdziesiąt podpisów in blanco. Ja pier..lę…'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'A z pięćdziesiąt podpisów in blanco. Ja pier..lę…'.

  1. Fakt, psychopaci maja gadane. Ten dar chyba jest dawany w zestawie…

    PogromcaWspolnot

    27 Sty 11 10:51

  2. Na szczęście przesłuchujący go policjant też miał gadane, oszust przyznał się do wszystkiego.

    admin

    27 Sty 11 11:50

Skomentuj