Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Znowu bank straci leasing, „każę” go komornikowi zlicytować

komentarzy 5

Po statystykach odwiedzin bloga widzę, że wczoraj byli tu Państwo z BZ WBK, ING Bank Śląski oraz Europejski Fundusz Leasingowy. Do Was więc na wszelki wypadek i do innych leasingodawców oraz właścicieli przewłaszczonych pojazdów w ramach kredytów samochodowych…

Znowu jeden bank  spóźnił się i zanim wezwał mnie jako wierzyciela egzekwującego do zwolnienia pojazdu spod egzekucji, minął ponad miesiąc. Chodzi o samochód we władaniu dłużnika ale bank jest właścicielem samochodu, bo jest ten samochód w leasingu (przy okazji, dobre oferty leasingu są tutaj).  I jak będę chciał to „każę” go komornikowi zlicytować, bez żadnych negatywnych dla mnie konsekwencji. Odzyskam sobie dług kosztem banku… Problem (ale nie dla mnie problem) opisywałem już we wpisie „Przehandlowaliśmy leasing„. Krótkie, 1 minutowe szkolenie dla osób odpowiedzialnych (prawników) w bankach i firmach leasingowych problem wyeliminuje na przyszłość. Do roboty!

25/01/2011

Komentarze do 'Znowu bank straci leasing, „każę” go komornikowi zlicytować'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Znowu bank straci leasing, „każę” go komornikowi zlicytować'.

  1. Od razu widać jak banki dbają o swój interes – i o interes swoich właścicieli/udziałowców.

    Zapatrzone są same w siebie, wielce z siebie dumne, ani myślą, że ktokolwiek cokolwiek może im zrobić. Mają wszystkich w nosie na każdym kroku.

    W żadnej umowie kredytowej jaką widziałem nie ma mowy o równości stron 🙂 Ergo bank praktycznie może zrobić z kredytobiorcą co tylko chce, liczyć mu odsetki, karne odsetki i chore opłaty praktycznie za wszystko.

    Ale jak bank czegoś nie zrobi, nie dopełni (mimo, że np. ma taki ustawowy obowiązek) to tylko odpowie durnym pisemkiem – „przepraszamy za pomyłkę pracownika”.

    Banki nigdy za nic nie biorą odpowiedzialności, więc drogi Adminie – za każdym razem gdy bank nie dotrzyma terminu zawitego licytuj auta i inne leasingowane sprzęty z uśmiechem na ustach 🙂

    Rex

    5 maja 11 12:42

  2. „Banki nigdy za nic nie biorą odpowiedzialności, więc drogi Adminie – za każdym razem gdy bank nie dotrzyma terminu zawitego licytuj auta i inne leasingowane sprzęty z uśmiechem na ustach”

    Tym bardziej że @Pjaj napisał iż jeśli nie zlicytuje to klient mój może mnie pozwać o odszkodowanie.

    admin

    5 maja 11 12:44

  3. O! No to tym bardziej.

    Rex

    5 maja 11 12:56

  4. Przecież to jest po prostu kradzież!
    Zlicytowanie przedmiotu o którym wiadomo że należy do kogoś innego. Co z tego że nie poniesie się za to kary w majestacie prawa, co z tego że właściciel nie dopilnował, kradzież to kradzież. Równie dobrze możesz ukraść dowolny samochód z ulicy, potem przesiedzieć przedawnienie w jakiejś Argentynie, i też być prawnie w porządku. Moralnie jesteś złodziejem.

    Miernik

    16 Sty 12 09:57

  5. Nie, bo widać bank miał coś nie tak w papierach skoro nie wniósł powództwa przeciwegzekucyjnego. Może tak to interpretujmy? 😉 Kradzież to kradzież i nie jest w majestacie prawa.

    admin

    16 Sty 12 10:25

Skomentuj