Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Był u mnie komornik. Śmiech

komentarzy 21

Przed chwilą wyszedł. Przegrałem kiedyś sprawę jako powód i miałem do zapłaty koszty procesu w tym koszty zastępstwa procesowego strony przeciwnej.  Nie płacę w takich przypadkach dobrowolnie bo bywa że druga strona o tym zapomni. Tym razem nie zapomniała. I tak, wczoraj otrzymałem odpis zajęcia rachunku ale konto wciąż nie zajęte, kłania się mój niedawny wpis Komornik daje fory dłużnikowi, czyli zajęcie rachunku bankowego

A dzisiaj zawitał do mnie ten komornik. Mówię że konto firmowe (a propos, dobre oferty kont firmowych są tutaj) mam już zajęte przez niego i środki są na tym koncie są. Spisaliśmy protokół i poszedł sobie. Zamiast odczekać jaki będzie efekt zajęcia konta to ten nazajutrz do mnie przyjechał z miejscowości odległej o kilkaset km… Wierzyciel wybrał sobie bowiem komornika ze swojego regionu. Aha, powiedziałem mu że mam gotówkę i mógłbym mu zapłacić ale skoro konto zajął to nie zapłacę, bo potem musiałbym czekać aż bank mi zwróci. Widziałem, że trochę przykro mu się zrobiło. Wychodząc tylko zapytał czy środki na koncie na pewno są, potwierdziłem i poweselał.

12/01/2011

kategoria: komornik

Komentarze do 'Był u mnie komornik. Śmiech'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Był u mnie komornik. Śmiech'.

  1. Że też się wierzycielowi chciało ponosić koszty wyjazdy poza rewir komornika, bo przecież nie może ich żądać od ciebie. Dużo tej zaległości było?

    kolega po fachu

    12 Sty 11 16:20

  2. Ok. 2800 zł. jak dobrze pamiętam.

    admin

    12 Sty 11 16:49

  3. licząc, że w jedną stronę miał 300 km to razem wychodzi 600km do przejechania, przy średnim spalaniu 9l w zimę na trasie, daje nam to kwotę 270zł czyli pikuś przy długu 🙂 mimo wszystko się opłacało.

    ahahah

    12 Sty 11 17:58

  4. Jaki pikuś, jak komornik na długu 2800 egzekwowanym z rachunku zarobi stawkę minimalną (ile ona ta teraz jest, chyba poniżej 300zł).

    A jeśli koszt pokryć miał wierzyciel, to liczy się zapewne kilometrówkę 600×0,83=498zł

    Tak czy siak ani zachowania komornika, ani wierzyciela wytłumaczyć racjonalnie nie można.

    kolega po fachu

    12 Sty 11 19:10

  5. kto ustala te 0,83zł ? jak to jest aktualizowane ?

    ahahah

    12 Sty 11 20:23

  6. Minister pracy i polityki społecznej w swoim rozporządzeniu – wpisz w google kilometrówka.

    kolega po fachu

    12 Sty 11 20:27

  7. Może to był aplikant a nie komornik którego wysłali w teren do wykonywania czynności. Jakoś nie wierzę że sam komornik, w jeden dzień po zajęciu, jedzie w obcy teren kilkaset kilometrów, po kilka PLNów.

    Mądry

    12 Sty 11 20:45

  8. To mógł być asesor. Napomknął że w niedaleko położonej miejscowości też ma dłużnika i zaraz jedzie (zapytałem czy się czegoś nie napije, znaczy kawy albo herbaty). A samochód miał konkretny, jakiegoś wypasionego jeepa.

    admin

    12 Sty 11 21:03

  9. jak jechał ciquecento to dostał 0,52zł a nie 0,83 ;p

    ahahah

    12 Sty 11 20:52

  10. No, a jak motorowerem, to 0,1382 🙂

    kolega po fachu

    12 Sty 11 20:53

  11. No to może jeszcze ten asesor był z trójmiasta a ten jeep był na numerach z elbląga? 😉

    Mądry

    12 Sty 11 21:16

  12. Nie, to nowa kancelaria komornicza w Wielkopolsce. Jak im się porobią zaległości to nie będą mogli przyjmować spraw spoza rejonu swego a to chyba tylko kwestia czasu.

    admin

    12 Sty 11 21:20

  13. Porobią zaległości, albo nie porobią. Korzystam z komorników w stolicy i jeszcze żaden mi nie odmówił z tego powodu. W „terenie” również.
    A czytając art. 8/8 ustawy komorniczej do tej pory nie mogę sobie wyobrazić kiedy może nastąpić zaległość większa niż 6 miesięcy opisana w ten sposób:

    „Komornik wybrany przez wierzyciela odmawia jednak wszczęcia egzekucji, wykonania postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia lub podjęcia innych czynności wchodzących w zakres jego ustawowych zadań, jeżeli w zakresie prowadzonych przez niego egzekucji zaległość przekracza sześć miesięcy. Zaległość tę oblicza się, dzieląc liczbę spraw niezałatwionych w poprzednim półroczu przez średni miesięczny wpływ spraw w poprzednim półroczu, wyłączając sprawy o egzekucję świadczeń powtarzających się.”

    Czy wy to rozumiecie?

    kolega po fachu

    12 Sty 11 21:34

  14. Swoją drogą – proszę kto to ma dług.. 🙂 Windykator we własnej osobie. I to specjalnie uchylający się od płatności 🙂

    ahahah

    12 Sty 11 21:23

  15. Nie uchylałem się, po prostu nie płaciłem. Jakbym się uchylał to nawet teraz mógłbym wycofać pieniądze z konta bo to pożal się Boże zajęcie konta jeszcze nie nastąpiło ze strony banku. A pozwolę im zająć te niecałe 3000 zł. Może jutro to nastąpi

    admin

    12 Sty 11 21:28

  16. Mimo wszystko powinieneś już dawno zapłacić. Komornik nie przychodzi na herbatę do każdego 😀

    ahahah

    12 Sty 11 21:29

  17. Liczyłem że wierzyciel zapomni.

    admin

    12 Sty 11 21:33

  18. Lepiej się przyznaj ile samochodów już kupiłeś za te „zapomniane” wierzytelności 😉

    kolega po fachu

    12 Sty 11 21:35

  19. Aż tak wiele spraw to nie przegrywam. Może ze dwóch pozwanych którzy wygrali zapomniało, ale czy na zawsze…

    admin

    12 Sty 11 21:37

  20. Mają 10 lat. Czułbym się nieswojo, gdybym wiedział, że wisi nade mną taki bicz. Taka egzekucja może sporo utrudnić, jednemu mojemu dłużnikowi po zajęciu konta bank wymówił wszystkie kredyty.

    kolega po fachu

    12 Sty 11 21:48

  21. Kilka razy już miałem zajęte konto. Mam nadzieję że kredytu nigdy nie będę musiał brać. Nie pamiętam tylko czy ofertę wysokiego limitu na koncie dostałem z tego mojego banku przed zajęciami czy już po zajęciach, ale chyba po.

    admin

    12 Sty 11 21:50

Skomentuj