Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

„podnieść w powietrze” czy „podnieść do powietrza”?

komentarze 2

„podnieść w powietrze” taką formę ja znam a nie „podnieść do powietrza”. Jednak podoba mi się ta druga forma. Usłyszałem ją od mieszkańca Tarnowskich Gór gdy relacjonował mi jak „karki” przyjechali odzyskać dług od jego sąsiada – znanego lokalnego oszusta. Oszust nie jest mały, może z 100 kg albo i więcej waży – ćwiczy na siłowni i sterydy bierze bo myśli że wtedy będą się bali długi odzyskiwać od niego. Jest to psychopata a do takich niestety, choć brzydzę się przemocą i rękoczynami to z doświadczenia wiem – tylko groźba i sam wpierdol przemawiają. No tacy już są psychopaci. Mają coś co nazywa się „deficyt lęku” – chamem trzeba mocno potrząsnąć aby do niego niego przemówić. Bardzo szybko też zapominają niemiłe doświadczenie jakim jest wpierdol i niestety trzeba często powtórzyć.

Do rzeczy jednak, bo odbiegam od tematu. Oszust próbował nawet z pięściami do „karków” ale jeden z nich jak zrelacjonował mi jego sąsiad – „podniósł go do powietrza”.

A więcej o tym typie – dłużniku macie we wpisie: A z pięćdziesiąt podpisów in blanco. Ja pier..lę…

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 0 Ocena średnia: 0]

08/01/2011

kategoria: windykacja

Komentarze do '„podnieść w powietrze” czy „podnieść do powietrza”?'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to '„podnieść w powietrze” czy „podnieść do powietrza”?'.

  1. odzyskali dług ? ;>

    ahahah

    8 Sty 11 23:46

  2. A jak myślisz…

    admin

    9 Sty 11 04:46

Skomentuj