Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Windykuję znanego aktora

komentarze 2

Nie napiszę którego ale znanego i modnego. Wierzyciel ma pretensję że cackam się i powiedział że inny wierzyciel podał jego inny dług do jakiejś gazety, pojawił się artykuł pt. „X nie płaci” czy coś w tym rodzaju i aktor szybko pieniądze oddał.

W upublicznianie długów bawiłem się kiedyś i owszem wiem, że często przynosi to bardzo dobre efekty. Czasem jednak może zaszkodzić publikującemu więc nie będę się więcej szarpał, nie muszę. Po pierwsze, w przypadku zlecenia które prowadzę przeciwko aktorowi, brak jest niezbitych dowodów i nawet nie wiem, czy zdecyduje się na złożenie pozwu o zapłatę bo jak wniesie sprzeciw, to może być kłopot z wykazaniem że usługa została wykonana i przede wszystkim, że to on ją zamówił i zaakceptował kwotę jak na fakturze widnieje. Tym bardziej nie będę publikował w żadnej formie niezbyt udokumentowanego długu. Co prawda wpisałem go do KRD i aktor – dłużnik otrzymał powiadomienie, ale to inna specyfika – może zażądać umieszczenia wzmianki  o jego zarzutach co do długu.

Jednak to nie wszystko, bo: ” Dz.U. 2010 nr 81 poz. 530 Ustawa z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. Art. 4. Udostępnianie informacji gospodarczych osobom trzecim nieoznaczonym w chwili przeznaczania tych informacji do udostępniania następuje wyłącznie za pośrednictwem biur informacji gospodarczej, chyba że udostępnianie, o którym mowa powyżej, następuje w celu sprzedaży wierzytelności przez ogłoszenie publiczne lub przepisy prawa przewidują inny tryb udostępniania danych.” Co to między innymi oznacza? Nie pytałem prawników ale moim zdaniem oznacza to między innymi, że nie można też pisać w gazecie, w formie artykułu (brukowca) że ktoś ma dług. Niezależnie od tego czy jest to szary Kowalski czy znany aktor – też nie wolno. Na miejscu tego aktora, nawet jeśli tamten dług był bezsporny, uruchomiłbym stosowną procedurę prawną przeciwko gazecie.

A jeżeli (po publikacjach) sąd oddaliłby powództwo w tej spornej sprawie, to mógłbym mieć naprawdę duże kłopoty.

31/12/2010

kategoria: windykacja

Komentarze do 'Windykuję znanego aktora'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Windykuję znanego aktora'.

  1. To po co to całe chwalenie się, „znany aktor”. Może stworzyć portfolio, tego znanego aktora, szewca, fryzjera, motorniczego windykowałem.
    To tak jak pisanie pijany policjant prowadził samochód, ksiądz molestował dzieci. Nigdy nie słyszałem o pijanym kowalu lub zboczonym krawcu.
    Dłużnik to dłużnik, albo coś ma albo nie.

    wilemm

    15 Sty 11 21:22

  2. To jest po prostu blog, taki pamiętnik.

    admin

    23 Sty 11 12:20

Skomentuj